przejdź do Sochaczew.pl
493356 odwiedzin
Dlaczego bibliotekarze zasłaniają twarze podczas skontrum?

Takie pytania zadaje nam wiele osób, bo to naprawdę dziwny widok – zobaczyć znajomego bibliotekarza w masce, jakby nie przeglądał książek, a wykonywał operację chirurgiczną ;-)

Teraz w naszej bibliotece trwa skontrum, czyli taki biblioteczny remanent. Każdą książkę należy zdjąć z półki, otworzyć i wpisać jej numer do komputera. Książek mamy blisko 20 tysięcy i gromadzone są od 1964 roku, od chwili powstania szkoły. Nic dziwnego więc, że na półkach znajdziemy książki, które mają nawet 60 lat! Takie książki pojedynczo nie są szkodliwe, ale gdy otwiera się ich kilkaset dziennie, bibliotekarz byłby ciągle narażony na kontakt z kurzem, a w skrajnych przypadkach z roztoczami, grzybami i pleśniami bardzo szkodliwymi dla zdrowia.  Spisując książki przy okazji sprawdzamy ich stan i te zabrudzone i naprawdę stare możemy odłożyć, aby je w przyszłym roku „zubytkować”, czyli odpisać i oddać na makulaturę. Takie starania o odnowę księgozbioru nie są więc jakąś naszą fanaberią a prawdziwą koniecznością. Dla przykładu - w Finlandii co dziesięć lat odnawia się księgozbiór, to znaczy wycofuje się książki kupione 10 lat temu, aby zastąpić je nowościami.

Noszenie maseczek na twarzy i rękawiczek na rękach nie jest więc fanaberią, ale prawdziwą koniecznością.

PS. Książki przechowywane w wilgotnych piwnicach z „napuchniętymi” i przebarwionymi kartami są bardzo niebezpieczne! Nie należy z nich korzystać i pod żadnym pozorem nie dawać ich dzieciom! Bogate biblioteki do takich książek mają specjalne piece do suszenia (np. po zalaniach bibliotek wodą). Jest to proces bardzo kosztowny i skomplikowany, trwa około doby, a nawet dłużej i stosuje się go tylko wtedy, jeśli książka jest wyjątkowo cenna. W domu nie mamy takich możliwości, więc taką książkę należy wyrzucić i jej nie przeglądać.

JD

A A A
13.06.2018
godz.22:17
 
kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość